plummm!

z cyklu don’t try this at home :/

30 sekund w wodzie, co prawda w plecaku, ale z futerału można było wyciskać wodę. w komorze akumulatora też chlupało :/

obecnie, pod wentylatorem trwa intensywna akcja reanimacyjna – łudzę się, ze coś oprócz karty pamięci jeszcze przeżyło, bo aparat nie był włączony. a takie fajne pstrykadełko było karwaaa :[

10 Odpowiedzi do “plummm!”


  1. 1 panbzik wrzesień 24, 2007 o 2:20 am

    to znak, zebys lomowal

  2. 2 thetrick wrzesień 24, 2007 o 3:39 am

    raz mnie taki jeden pradem kopnal;)

  3. 3 betko wrzesień 24, 2007 o 12:54 pm

    nie martw się, bedzie żył..

    thetrick :) podobne mam wspomnienia. tam jest pare niezłych kV przy fleszu.

  4. 4 zbendny wrzesień 25, 2007 o 7:20 pm

    niestety pacjent zszedł, ale przynajmniej nie kopał ;]

  5. 6 zbendny wrzesień 29, 2007 o 12:30 pm

    nie ma i nie bedzie. stypa była wczoraj ;D

  6. 9 iliveforbokeh październik 1, 2007 o 7:11 am

    to ja tylko sie przywitam……………dzien dobry :-)

    znaczy poza tonacym aparatem

  7. 10 zbendny październik 2, 2007 o 9:07 am

    z fot nie ma nic nowego, a przynajmniej nic interesującego ;]

    cześć Tomek :D


Napisz odpowiedź




button stats bikestats.pl
(c) jan_zbedny@.tlen.pl