
przez ostatnie kilka dni trochę sypneło, więc przy pierwszej nadarzającej się poprawie pogody zapadła szybka decyzja o odwiedzeniu pewnej górki… po raz czternasty ;]



czternasty, i jak każdy poprzedni – inny od wcześniejszych. tym razem słońce w oczy, 80km/h w plecy i śnieg po pas. to mi sie chyba nigdy nie znudzi ;D

a ja jeszcze nawet kurtki zimowej nie zakladalem u siebie:)
poczekaj jeszcze troche, juz wkrótce ;D
aleście trafili pogodę!! zazdroszczę :]
no ba, w końcu fachowiec ją przewidywał ;D
jezu ale lowówka! brrrrr
:)
lodówka naczysie
niezle widoki, ale pzewiew ez niezgorszy.
Dla widokow bym sie ruszyl, z zimna zostaje ;)
I nikt mi nie powie, że Polska to zły kraj.
niezle lanszafty :)
szacuneczek. Ja właśnie wróciłem z zachodnich, gdzie z powodu kłopotów zdrowotnych kompanów, musiałem wrócić wcześniej… No ale co się odwlecze to nie uciecze :) Fajna foto – relacja
mi od tego czasu sporo wyjazdów ucieklo :/ brak czasu, odpowiedniego sprzetu na zimowe lażenie. znajomi sie ostatnio po zachodnich szwedają – ja chyba poczekam do wiosny :)
niektóre niesamowite…[np. te dwa pionowe kadry w środku plus "polawinowe"]…szóste od dołu tez miodzio :P
żadne z nich nie jest “polawinowe” :)