drugqs

oj dawno mi się tak dobrze nie fociło. po godzinie bezsensownej rowerowej tułaczki po mieście, coś mnie tchnęło by podążyć ku Woli Justowskiej. bezustanne pompowanie aphextwin’a w uszy i serwowana przez otoczenie orgia krzywizn, płaszczyzn i sekwencji – tylko Ty i obraz. niechciałem wracać. to się chyba nazywa uzależnienie ;]

3 Responses to “drugqs”


  1. 3 amadeuo Październik 10, 2006 o 9:52 pm

    rządzisz ziom:)

    co do uzależnienia… hmmm na coś trzeba kiedyś umrzeć rotfl :D


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: